suszone robaki

Oczekuje się, że rynek mączników będzie się rozwijać po tym, jak Unia Europejska zadecydowała, że ​​dżdżownice można jeść. Owady są popularnym pożywieniem w większości krajów, więc czy Europejczycy poradzą sobie z nudnościami?
Trochę… cóż, trochę pudrowo. Wytrawne (bo suszone), trochę chrupiące, niezbyt jasne w smaku, ani smaczne, ani nieprzyjemne. Pomocna może być sól, trochę chili, limonki – cokolwiek, co podgrzeje całość. Jeśli zjem więcej, zawsze wypiję trochę piwa, aby wspomóc trawienie.
Jem robaki. Mączniki to suszone larwy mącznika, larwy chrząszcza mącznika molitor. Dlaczego? Ponieważ są pożywne i składają się głównie z białka, tłuszczu i błonnika. Ze względu na potencjalne korzyści środowiskowe i ekonomiczne wymagają mniej paszy oraz wytwarzają mniej odpadów i dwutlenku węgla niż inne źródła białka zwierzęcego. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) właśnie uznał, że są one bezpieczne do spożycia.
Właściwie to mamy już ich trochę – dużą torbę. Wyciągamy je i karmimy ptakami. Robin Batman szczególnie je lubi.
Nie można jednak pominąć faktu, że rzeczywiście wyglądają jak robaki, ponieważ są to robaki, a to bardziej eksperyment na krzakach niż posiłek. Pomyślałam więc, że może zanurzenie ich w roztopionej czekoladzie zamaskuje je…
Teraz wyglądają jak robaki zanurzone w czekoladzie, ale przynajmniej smakują jak czekolada. Jest trochę tekstury, podobnej do owoców i orzechów. Wtedy właśnie zobaczyłem na larwach mącznika etykietę „Nie nadaje się do spożycia przez ludzi”.
Suszone larwy mącznika to suszone larwy mącznika i gdyby nie skrzywdziły małego Batmana, czy nie zabiłyby mnie? Lepiej jednak dmuchać na zimne, więc zamówiłem w Internecie kilka gotowych do spożycia mączników klasy ludzkiej od Crunchy Critters. Dwa opakowania 10 g mączników kosztują 4,98 GBP (249 GBP za kilogram), a pół kilograma mączników, którymi karmiliśmy ptaki, kosztuje 13,99 GBP.
Proces hodowli polega na oddzieleniu jaj od krycia dorosłych osobników, a następnie karmieniu larw ziarnami, takimi jak owies lub otręby pszenne, oraz warzywami. Gdy podrosną, opłucz je, zalej wrzątkiem i włóż do piekarnika do wyschnięcia. Możesz też zbudować własną farmę mączników i karmić je owsem i warzywami w plastikowym pojemniku z szufladą. Na YouTube są filmy pokazujące, jak to zrobić; kto nie chciałby zbudować w swoim domu małej, wielopiętrowej fabryki larw?
W każdym razie opinia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, która ma zostać zatwierdzona w całej UE i wkrótce na półkach supermarketów na całym kontynencie pojawią się torby z robakami mącznikowymi i mączką z robaków, jest dziełem francuskiej firmy Agronutris. Decyzja ta jest następstwem decyzji Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności na podstawie wniosku złożonego przez producenta żywności dla owadów. Obecnie rozważa się kilka innych opcji pożywienia dla owadów, w tym świerszcze, szarańczę i drobne larwy mącznika (zwane również drobnymi chrząszczami).
Sprzedaż owadów jako pożywienia mieszkańcom Wielkiej Brytanii była już legalna, nawet gdy byliśmy jeszcze częścią UE – firma Crunchy Critters dostarcza owady od 2011 r. – ale orzeczenie EFSA kończy lata niestabilności na kontynencie i oczekuje się, że przyniesie ogromny impuls dla rynku mączników.
Wolfgang Gelbmann, starszy naukowiec w dziale żywienia Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, wyjaśnia dwa pytania, które agencja zadaje podczas oceniania nowej żywności. „Po pierwsze, czy jest to bezpieczne? Po drugie, czy wprowadzenie go do naszej diety będzie miało negatywny wpływ na dietę europejskich konsumentów? Nowe przepisy żywnościowe nie wymagają, aby nowe produkty były zdrowe – nie mają na celu poprawy zdrowia diety europejskich konsumentów – ale nie mogą być gorsze od tego, co już jemy.”
Choć ocena wartości odżywczej oraz korzyści ekonomicznych i środowiskowych mączników nie należy do obowiązków EFSA, Gelbman stwierdził, że będzie to zależeć od sposobu ich produkcji. „Im więcej produkujesz, tym niższe koszty. Wiele zależy od paszy, jaką karmisz zwierzęta, a także od nakładu energii i wody”.
Owady nie tylko emitują mniej dwutlenku węgla niż tradycyjne zwierzęta gospodarskie, ale także wymagają mniej wody i ziemi oraz skuteczniej przekształcają paszę w białko. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa podaje, że na przykład świerszcze wymagają jedynie 2 kilogramów paszy na każdy kilogram przyrostu masy ciała.
Gelbman nie kwestionuje zawartości białka w mącznikach, ale twierdzi, że nie są one tak bogate w białko jak mięso, mleko czy jaja, „bardziej przypominają wysokiej jakości białka roślinne, takie jak rzepak czy soja”.
Leo Taylor, współzałożyciel firmy Bug z siedzibą w Wielkiej Brytanii, mocno wierzy w korzyści płynące z jedzenia owadów. Firma planuje sprzedawać zestawy mączek dla owadów — przerażające, gotowe do spożycia posiłki. „Hodowla dżdżownic może być bardziej intensywna niż hodowla zwykłego bydła” – powiedział Taylor. „Możesz także karmić je kawałkami owoców i warzyw”.
Czy owady rzeczywiście są smaczne? „To zależy od tego, jak je ugotujesz. Uważamy, że są smaczne i nie tylko my tak uważamy. Osiemdziesiąt procent światowej populacji w taki czy inny sposób zjada owady – ponad 2 miliardy ludzi – i to nie dlatego, że nadają się do jedzenia, ale dlatego, że są smaczne. Jestem pół-Tajką, dorastałam w Azji Południowo-Wschodniej i jako dziecko jadłam owady”.
Ma pyszny przepis na tajską zupę dyniową z larwami mącznika, którymi można się delektować, gdy moje larwy będą gotowe do spożycia przez ludzi. „Ta zupa jest wyjątkowo pożywna i pyszna jak na tę porę roku” – mówi. Brzmi świetnie; Zastanawiam się tylko, czy moja rodzina się zgodzi.
Giovanni Sogari, badacz zachowań społecznych i konsumenckich na Uniwersytecie w Parmie, który opublikował książkę o jadalnych owadach, twierdzi, że największą przeszkodą jest czynnik wstrętu. „Od czasu pojawienia się człowieka na całym świecie jedzono owady; obecnie istnieje 2000 gatunków owadów uznawanych za jadalne. Istnieje czynnik obrzydzenia. Nie chcemy ich jeść tylko dlatego, że nie myślimy o nich jak o jedzeniu”.
Sogari twierdzi, że badania pokazują, że jeśli podczas wakacji za granicą spotkasz jadalne owady, istnieje większe prawdopodobieństwo, że spróbujesz ich ponownie. Ponadto mieszkańcy krajów Europy Północnej chętniej akceptują owady niż mieszkańcy krajów śródziemnomorskich. Wiek również ma znaczenie: starsi ludzie rzadziej ich próbują. „Jeśli młodszym ludziom zaczną się to podobać, rynek będzie rósł” – powiedział. Zauważył, że popularność sushi rośnie; jeśli surowe ryby, kawior i wodorosty mogą to zrobić, „kto wie, może owady też”.
„Jeśli pokażę wam zdjęcie skorpiona, homara czy innego skorupiaka, nie różnią się one zbytnio” – zauważa. Ale karmienie ludzi jest nadal łatwiejsze, jeśli owadów nie można rozpoznać. Z robaków mącznych można zrobić mąkę, makarony, babeczki, burgery, koktajle. Zastanawiam się, czy powinienem zacząć od mniej oczywistych larw;
Są to jednak robaki mącznikowe, zakupione w Internecie w celu spożycia przez ludzi. Cóż, zostały wysuszone online i dostarczone pod moje drzwi. Podobnie jak karma dla ptaków. Smak był taki sam, to znaczy nie tak dobry. Aż do teraz. Ale zrobię z nimi zupę z dyni piżmowej Leo Taylora, która składa się z cebuli, czosnku, odrobiny zielonego curry w proszku, mleka kokosowego, bulionu, odrobiny sosu rybnego i limonki. Połowę robaków upiekłam w piekarniku z odrobiną czerwonej pasty curry, a ponieważ nie mieliśmy przyprawy tajskiej, ugotowałam je z zupą, a resztę posypałam odrobiną kolendry i chilli.
Czy wiedziałeś? To jest całkiem niezłe. To bardzo kwaśne. Nie będziesz wiedział, co dzieje się w zupie, ale pomyśl o tym wspaniałym dodatkowym białku. A dodatek dodaje mu odrobinę chrupkości i dodaje czegoś nowego. Myślę, że następnym razem użyję mniej kokosa… jeśli będzie następny raz. Zobaczmy. Kolacja!
„Och!” – powiedziały sześcio- i ośmiolatki. „Bach!” „Co…” „Nie ma mowy! Jest gorzej. Zamieszki, napady złości, płacz i puste żołądki. Te małe chłopaki są prawdopodobnie za duże na swoje stopy. Może powinienem udawać, że to krewetki? Całkiem sprawiedliwe. Mówi się, że są nieco wybredne w kwestii jedzenia – nawet jeśli ryba za bardzo przypomina rybę, nie zjedzą jej. Będziemy musieli zacząć od makaronu, hamburgerów lub babeczek albo zorganizować bardziej wyszukane przyjęcie. . . Ponieważ Efsa Niezależnie od tego, jak bezpieczne są, wygląda na to, że śmiała europejska rodzina nie jest gotowa na robaki mącznikowe.


Czas publikacji: 19 grudnia 2024 r